niedziela, 4 sierpnia 2013

Przewodnik po poznańskich kawiarniach: "Kawiarnia Ploteczka"




Przyjaciółka poleciła mi to miejsce. Skromną, niepozorną i ukrytą na Osiedlu Czecha Kawiarnie Ploteczkę. Właściciele to przemili ludzie. Jak to określili, prowadzą swój lokal nie dla zarobienia fortuny, ale z pasji i miłości do kawy.
Wnętrze jest skromnie urządzone, białe ściany, proste, niewyszukane meble. Miejsce przyjazne jest seniorom. Nie czułam się w "Ploteczce" jak kolejny anonimowy klient, ale jako mile widziany gość.







Zamówiłyśmy zestaw kawa + ciasto, oraz kawę mrożoną. W kawiarni spędziłyśmy ponad 2 godziny, a pobyt umilała nam polska muzyka lat 70' i 80'. Jeśli ktoś przychodzi bez towarzystwa może skorzystać z lektury najświeższej prasy, która jest do dyspozycji gości. W kawiarni zawsze są co najmniej dwa ciasta do wyboru, przygotowywane przez właścicieli.

Zestaw kawa z mlekiem i sernik z wiśniami 6 zł




Kawiarnia posiada ekspres ciśnieniowy automatyczny, wolę kolbowe, mimo to kawa z niego była bardzo dobra, aromatyczna, wystarczająco mocna i ciepła. Trochę szkoda, że mleko nie jest podawane spienione w mleczniku, byłoby idealnie :)
Sernik był przepyszny, odpowiednio słodki, kremowy i wilgotny. Do tego wiśnie...pycha :)

Wspólna ocena końcowa zestawu: 5 

Kawa mrożona 5 zł


W przemiły sposób zostałyśmy zachęcone przez Właściciela do zamówienia mrożonej kawy. Było bardzo gorąco więc długo się nie zastanawiałam. Parę razy już zamawiałam kawę mrożoną w tym sezonie, jednak prawie za każdym razem się rozczarowywałam, bo dostawałam spienione zimne mleko o posmaku kawy...jednak nie tym razem. Kawa była naprawdę bardzo dobra, mocna z gałką lodów waniliowych i kostkami lodu. Dodatkowo podobało mi się, że nie była zmiksowana, a kostki lodu dźwięcznie stukały o brzeg szklanki, a Grześka dostałyśmy w prezencie :)

Wspólna ocena końcowa: 5

Lokal położony na uboczu, a jednak wart fatygi podróży tramwajem w upalny dzień. Ceny w lokalu są mocno poniżej średniej, a przy tym wysokiej jakości, do tego miła atmosfera. Mogę z czystym sumieniem polecić "Ploteczkę".

Ocena podsumowująca: 5

środa, 24 lipca 2013

Butterfly cakes



Przepyszne babeczki z kremem śmietankowym na bazie mascarpone. Cudowne, pięknie się prezentują i smakują :) Polecam.



Butterfly cakes

Składniki:

Babeczki ( 14 sztuk) źódło

175 g miękkiego masła

175 g cukru + cukier waniliowy

ekstrakt z wanilii, lub aromat waniliowy

3 całe jaja +1 żółtko

50 ml mleka

175 g mąki pszennej

1 łyżeczka proszku do pieczenia

Przygotowanie:

1. Piekarnik rozgrzać do 190 stopni.

2. Masło i cukry ubić na puszysty krem, dodać jaja, esencje, mleko, dalej ubijać, aż składniki się połączą. Na koniec w trzech partiach dodać mąkę przesianą z proszkiem do pieczenia i zmiksować.

3. Formę na muffiny wyłożyć papilotkami. Nałożyć ciasta do 3/4 wysokości wgłębienia, wyrównać wierzch, żeby babeczki równo wyrosły. Piec przez 20 min na złoty kolor.

Krem  źródło inspiracji

180 ml śmietanki kremówki 36% schłodzonej

250 g serka mascarpone schłodzony

cukier puder wg uznania

Przygotowanie:

1. Kremówkę, mascarpone i cukier puder umieszczamy w misce. Schłodzonymi mieszadłami miksera ubijamy całość 30 sekund do 1 min, trzeba uważać bo można łatwo przebić kremówkę. Krem jest gęsty, nie spada z łyżki.

2.  Ostrym nożykiem z ząbkami odcinamy wierzch ostudzonych babeczek. Przekładamy cały krem do rękawa cukierniczego z tylką w kształcie gwiazdki, ozdabiamy wierzch. Z odciętego ciasta przekrojonego na pół tworzymy "skrzydełka" i układamy na kremie. Na koniec posypujemy babeczki cukrem pudrem.

3. Babeczki najlepiej zdobić przed podaniem, jednak w lodówce krem się nie rozpływa, a wręcz sztywnieje i  ładnie zachowuje kształt.







piątek, 12 lipca 2013

Ciasto marchewkowe


Moje ulubione, piekłam je już wiele razy, przepis sprawdzony, niezawodny :) Wiele osób prosiło mnie o przepis, odkładałam to w nieskończoność i się w końcu udało. Polecam :)


Ciasto marchewkowe

Składniki na ciasto:

240 ml oleju rzepakowego

200 g cukru

4 jaja oddzielnie żółtka i białka

4 łyżki mleka

180 g drobno startej marchewki

120 g posiekanych orzechów (dowolnych ja daje trochę migdałów trochę włoskich)

100 g rodzynek (pomijam)

240 g mąki tortowej

2 i ½ łyżeczki proszku do pieczenia

Cynamon wg uznania

Składniki na krem:

2 opakowania serka cream cheese np. Twój Smak Piątnicy, lub gęsty jagurt grecki

dodatkowo do smaku cukier puder, sok z cytryny

Przygotowanie:

1. Piekarnik rozgrzać do 190 stopni, przygotować okrągłą formę o średnicy 23 cm, wyłożoną papierem do pieczenia (tylko dno).

2. Olej i cukier ubić lekko mikserem, dodać żółtka i mleko ubić. Wmieszać do masy startą marchewkę, orzechy, rodzynki wymieszać. Na koniec dodać do masy przesianą przez sito mąkę z proszkiem do pieczenia i cynamonem. Całość dokładnie wymieszać, tak żeby składniki się połączyły.

3. W oddzielnej misce ubić sztywną pianę z białek i wmieszać ją delikatnie łyżką do przygotowanego ciasta, tak żeby piana nie opadła, ale żeby dokładnie została rozprowadzona w cieście

4. Wyłożyć ciasto do formy, wyrównać wierzch. Piec około 50 min, aż patyczek wetknięty do środka wyjdzie suchy. Składniki na krem wystarczy ze sobą połączyć.