poniedziałek, 26 listopada 2012

Przewodnik po poznańskich kawiarniach: " Limonka Cafe & Lunch"

         Zapraszam do kolejnego kawowego zakątka w Poznaniu :) Tym prazem przenosimy się w okolice Okrąglaka na ulicę 27 grudnia 11 do " Limonka cafe & lunch". To stosunkowo nowo otwarte miejsce. Z zewnątrz przez szklane drzwi możemy zobaczyć żywe zielono-żółte kolory wnętrza. Umeblowanie jest całkiem zwyczajne i takie trochę stołówkowe, plastikowe krzesła (zielone i pomarańczowe) i spore 2 osobowe białe stoliki (zmieści się komputer i kawa ze spokojem). Nie ma problemu żeby przyjść większą grupą połączyć stoliki. Po wejściu do środka (było godzina 10 rano) zrobiło mi się weselej, jasne kolory mebli i barku, miłe wrażenie w porównaniu z szarością jesieni. Barek był bardzo ładny, w stylu nowoczesnym, ze szklaną ladą, gdzie smakowicie prezentowały się ciasta, tarty wytrawne i słodkie oraz sałatki. Za ladą stały butelki różnych syropów kawowych i ładne szklanki i filiżanki oraz profesjonalny ekspres ciśnieniowy. Na ścianie wisiała mało czytelna, pisana ręcznie tablica menu, z rodzajami napojów i dań lunchowych, oraz deserów. Polecam stworzenie menu.






Umówiona z przyjaciółką Eweliną zawędrowałam na pięterko (zdziwiłam się, że w ogóle istnieje) gdzie wygodnie rozstawiłyśmy laptopy do naszej pracy uczelnianej. Jednak najpierw musiałam napić się kawki, niestety nie było karty menu na piętrze, tylko rodzaj ulotki z firmą kawy, którą zaparzają. Zamówienia składa się w lokalu tylko przy barze, co jest dość uciążliwe jeśli jest się na balkonie, gdyż trzeba z torebką zejść z powrotem po stromych schodkach, ale cóż... Zanim odczytałam co jest na tablicy trochę czasu minęło, trochę niekomfortowe jest stanie i gapienie się na wywieszkę. Wolę na spokojnie móc się zastanowić przy stoliku. Nie ma zawsze tych wszystkich tart i ciast, które są na stronie internetowej. Ponad to chciałyśmy zamówić kawę w zestawie z ciastkiem za 10 zł, jednak okazało się, że strona nie została zaktualizowana i promocji już nie ma, Pani nas bardzo serdecznie przeprosiła, więc wybaczamy ;)







Zdecydowałam się na dużą Cafe Americano z mlekiem za 6,5 zł (ucieszyło mnie to, że nie policzono mi za mleko do kawy duży plus)  zamówiłyśmy także kawałek szarlotki na pół, czyli na osobę wyszło po 3 zł za ciasto. Obsługa bardzo miła, a zamówione kawy przyszły ekspresowo, podane estetycznie z kawałkiem czekoladki, pluski za to. O kawie mogę powiedzieć tyle: wyśmienita :) temperatura w sam raz, smak kawy był idealny, wypośrodkowany,  nie za mocna nie za słaba. Bez nieprzyjemnego kwaśnego posmaku, ani drażniącej goryczki. Kremowa, lekka pianka na wierzchu. Piłam kawę na początku bez cukru, później posłodziłam, w obu formach bardzo mi smakowała. Godna polecenia, dodatkowo zaspokoiłam ciekawość jak smakuje ciągle reklamowana kawa MK CAFE, jest nieprzyzwoicie dobra ;)
Ostateczna ocena kawy: 5







Parę słów o szarlotce, otóż bardzo miło mnie to maleństwo zaskoczyło. Uwielbiam ciasta z jabłkami, dlatego też mam zawyżone wymagania. Na szczęście nie zawiodłam się, ciasto miało dużo prawdziwych jabłek, jędrnych, nie rozgotowanych. Wyczułam duży dodatek cynamonu oraz rodzynki-super. Na wierzchu przykryte było cienką chmurką bezy, fajne urozmaicenie. Spod nie należał do najbardziej kruchych, ale był ok. Jak dla mnie i Eweliny może trochę za słodka, ale to w końcu ciasto. Ponad to podane było bardzo estetycznie, bez nadmiaru czekoladowego syropu, tylko dla ozdoby, oraz kapka bitej śmietanki. Kolejna zaleta to cena, spory kawałek za 6zl naprawdę się opłaca. Polecamy z czystym sumieniem.
Ostateczna ocena szarlotki: 4,5





Ewelina wzięła małe Cappuccino za 7 zł, było naprawdę malutkie, polecam wziąć większe. Temperatura kawy prawidłowa, miła pianka na wierzchu, ale bez wzorku niestety. Kawa była bardzo mocna, goryczka wyraźnie wyczuwalna. Wydaje się nam, że ten rodzaj napoju kawowego powinien być słabszy, być może to przez rozmiar filiżanki, lub sypnęło się Pani za dużo kawy. Tak czy siak po posłodzeniu Ewelina oznajmiła, że jest bardzo dobra. Zależy od gustu, jak ktoś lubi mocniejszą to nie będzie się miał do czego przyczepić.
Ostateczna ocena kawy: 4





Na koniec muszę niestety wspomnieć, o tym, że do toalety trzeba zejść do piwniczki, po stromych schodach. Niepełnosprawni nie mają szans, chyba, że ktoś ich zniesie. Po za tym toaleta była brudna, bateria łazienkowa chybotała się, a zamek w drzwiach ciężko się przekręcało. Ubikacja była damsko-męska, więc tym bardziej powinno się dbać o jej czystość. Z tej strony spory minus...
W kawiarence przewijało się trochę ludzi, ale nie było wrażenia, że ktoś nas podsłuchuje przy stoliku obok, jest sporo miejsca, puszczają dobrą muzykę, miło spędza się tam czas.

Średnia ocena kawiarni: 4,5

Jestem bardzo pozytywnie nastawiona do miejsca i na 100% zawitam tam ponownie. Warto tam wpaść na szybką przekąskę, lub po prostu na dobrą kawę.

Pozdrawiam :)

wtorek, 23 października 2012

Przewodnik po poznańskich kawiarniach: " Sweet Surrender"

           Zanim zacznę chciałabym ustalić "formalnie" kilka spraw. Tak jak pisałam w zeszłym poście, nasza ocena jest czysto subiektywna, przedstawiona od strony konsumenta-studenta, będzie wyznaczana w skali punktowej od 0-5 ( 0- oznacza katastrofę, a 5-doskonałość), naszej opinii podlegać będą podlegać również wystrój, obsługa,ceny, toalety i inne rzeczy, które będą naszym zdaniem istotne w danym lokalu. Mam nadzieję, że moje wpisy ułatwią wybór miejsca, w których można wypić dobrą kawę i spotkać się z przyjaciółmi. Życzę miłej lektury :)

Jako pierwszą chciałabym przedstawić kawiarnie, która należy do moich ulubionych, bywam tu często i dużo jestem w stanie o niej opowiedzieć. Mowa o "Sweet Surrender Poznań" klimatycznym miejscu na ulicy Krasińskiego 1/1, można tam trafić od ul. Roosevelta. Odkryłam to miejsce całkiem zwyczajnie, jeżdżę obok codziennie tramwajem nr 9, lub 11, widać ją z okna, ma na murze reklamę w formie plakatu. Zaintrygował mnie ten zakątek, gdyż jest dość niezwykły. Kawiarnia umieszczona jest w przystosowanym do tego mieszkaniu. Ma ona rozkład taki jak pokoje w zwyczajnym mieszkaniu w kamienicy, stylu nie potrafię określić jednym słowem. Każdy pokój wygląda trochę inaczej, umeblowany jest przez antyki, albo coś co je udaje. Wszędzie jest pełno drobiazgów takich jak koń na biegunach, które nadają miejscu niezwykłą atmosferę. Bar jest stylowy, sprzęt profesjonalny, kanapy wygodne, pomieszczenia ciepłe i przytulne. Toaleta jest jedna dla Pań i Panów, ale zawsze czysta i zadbana, zresztą tak jak cała reszta. Obsługa jest bardzo miła i  przyjacielska, większość z nich, tego co mi się wydaje, to bariści którzy potrafią doradzić jaką kawę wybrać oraz potrafią ją przygotować. Jeśli jest się w kawiarni stałym bywalcem można otrzymać bon/kartę do zbierania stempelków, określona ich ilość zapewnia nam dowolny napój gratis. Dodatkowo można zażyczyć sobie newsletter, i na maila otrzymuje się informacje o organizowanych atrakcjach, a dużo się dzieje. Od nauki robienia na drutach, do wystawy fotografii i koncerty- co najważniejsze wstęp wolny :). Lubię to miejsce także za to, że nie jest tam tłoczno, ani komercyjnie, a od rana do 11 każdy napój jest o 2 zł tańszy w sam raz na poranną kawę, także na wynos :) Ponad to jest u nich Studencki Październik, i na każdy tydzień października czeka na studentów promocja, w tym tygodniu jest to kawa czarna i bułeczka cynamonowa za 10 zł. Na każdy tydzień przypada także inny gatunek kawy, który serwują dziś była to Gwatemala i Kenia. Teraz parę fotek wnętrza







Przestaje już słodzić i zaczynam opis naszej dzisiejszej wizyty. Zawitałam do SS z trzema koleżankami z uczelni, oto nasze zamówienie cena i ocena ;)
Cappuccino (moje:)) 6zl


Wszystkie zamówienia były realizowanie w przeciągu 10-12 minut, obsługa była bardzo miła, a kawiarnia posiada bezprzewodowy internet, z którego dziś korzystałam. 
Cappucino niestety dziś mnie nie zachwyciło, a szkoda, bo pare tygodni temu piłam ten sam napój, który zasługiwał na 5. Dziś kawa była za zimna, co jest dla mnie ogromną wadą, ostatni łyk był ledwo ciepły. Chyba za długo stała i czekała na podanie, albo nie podgrzano filiżanki przed wlaniem espresso. Wzorek na kawie też był kiepski. Jedyne co mnie nie zawiodło to smak kawy, głęboki, orzechowy z lekką goryczką. 
Ostateczna ocena: 3,5

Zestaw studencki kawa czarna z bułeczką cynamonową + dodatkowe mleko 12 zł 







Koleżanka (Ewelina) najpierw spróbowała kawy czarnej zanim dolała mleka (podgrzane wielki plus). Baristki twierdzą, że mleko psuje smak kawy- rzecz gustu. Muszę wspomnieć, że jakiś czas temu piłyśmy taki rodzaj kawy, ale gatunek Kenia i w smaku napój był kwaśny! Dosłownie jakby ktoś dolał sok z cytryny, coś okropnego, nie cierpię kwaśnej kawy. Aromat ten przez znawców opisywany jest jako-owocowy. Dla mnie i Eweliny tragedia, ja swojej wtedy nie dopiłam. Ale wracam do tematu: kawa po jak i przed dolaniem mleka oceniona na dobrą, długo ciepła, pianka do samego końca się utrzymywała.
Ostateczna ocena kawy: 4,5
Pora na bułeczkę, prezentowała się bardzo ładnie i pachniała cynamonem, krem na wierzchu to nic innego jak smakowy serek homogenizowany typu Danio. Bułeczka dość konkretna, ciężka, wilgotna, aromatyczna. Nadzienie to bakalie z cynamonem, niestety w ostatnim kawałku wyczuwalna była soda oczyszczona. Ja byłam przekonana, że to wypiek drożdżowy, niestety się myliłam. Robiłam kiedyś coś podobnego i było o niebo lepsze od tego. Myślę, że stać ich na więcej.
Ocena ostateczna bułeczki: 4
Małe Caffe Late z syropem Milky Way i ciasto bananowe (zamówienie Gosi) cena 10 zł ciasto, 8zł kawa 





Ładny wzorek na kawie, lekki smak kawy, bardzo dobra temperatura. Za dużo syropu za słodka.
Ocena ostateczna kawy: 4
Niestety ciasto nie smakowało żadnej z nas. Gosia powiedziała, że więcej nie zamówi. Ja z kolei uważam, że ciasto miało smak surowizny, banany były ledwo wyczuwalne. Tak jak w opisie w menu, wilgotne oznaczało zakalcowate, nie było smaczne.



Ocena ostateczna ciasta: 2
Ostatnie zamówienie mała Caffe Latte z syropem Bounty, oraz deser czekoladowy cena kawy 8zl, deser 14 zł
Kawa za zimna, ogólnie bardzo smakowała.



Ocena ostateczna kawy: 4,5
Deser bardzo ładnie podany, bardzo smaczny, godny polecenia
Ocena ostateczna deseru: 4,5

Posumowanie:

Średnia ocen za kawę to: 4,1
Średnia ocen za dodatki to: 3,5

Podsumowując, serdecznie polecam to miejsce, kawa jest naprawdę pyszna, atmosfera cudowna, a co do dodatków to już trochę gorzej, ale i tak warto odwiedzić to miejsce. 

Pozdrawiam i zapraszam na kolejne wpisy :)

Michalina

czwartek, 18 października 2012

Przewodnik po poznańskich kawiarniach

Witam wszystkich po bardzo długiej przerwie :) 

           Doszło do pewnych zawirowań w moim życiu, co zmusiło mnie do chwilowego urlopu na blogu. Wróciłam z nową propozycja dla czytelników. Tak jak w tytule posta mam zamiar stworzyć PRZEWODNIK PO POZNAŃSKICH KAWIARNIACH. Skąd wziął się pomysł? Otóż jako studentka dość często mam ochotę na wypicie gorącej kawy między zajęciami, lub po prostu szukam miejsca na poplotkowanie z koleżankami :) Często mam problem z wyborem kawiarni, szukam nowych miejsc, gdzie nie tylko zmienia się wystrój, ale również smak kawy. Zazwyczaj kończy się na tym że z moją przyjaciółką Eweliną idziemy w stałe miejsce, już dobrze poznane. Brakuje nam opinii na temat fajnych kawiarni przystępnych cenowo dla studentów, gdzie można wypić dobrą kawę, oraz zrelaksować się w miłej atmosferze. Postanowiłyśmy w tym roku akademickim odwiedzać różne kawiarnie w Poznaniu, robić zdjęcia (jeśli właściciel pozwoli), które stworzą pewien zarys wystroju wnętrza, oraz co najważniejsze będziemy oceniać kawę. Byłam już w różnych kawiarenkach i muszę przyznać, że po kawie widać czy ktoś się zna na tym co robi. Obsługa często popełnia błędy przy podawaniu napoju, np. do czarnej kawy przynosi w mleczniku zimne mleko, które obniża po dolaniu temperaturę kawy, co pogarsza przynajmniej dla mnie jej smak- nie lubię zimnej kawy. Chcę zaznaczyć, że nie jestem baristką, nie jestem specem od przygotowywania kawowych napojów. Moja ocena będzie czysto subiektywna, taka ze "strony" przeciętnego konsumenta, który zna jakieś podstawy przyrządzania kawy. 

         Jak kawa to i coś słodkiego :) Rzadko zamawiam ciasto w kawiarni, przyczyną często są mało zachęcające wypieki, oraz cena. Jako, że w temacie pieczenia jestem trochę bardziej obeznana to mam wysokie wymagania. Już nie raz było tak, że zamawiałam szarlotkę z lodami, co się okazywało? Że szarlotka była robiona na przemysłowym nadzieniu jabłkowym takim ze słoika, który wg mnie psuje całe ciasto. Wydane pieniądze i niesmak. Na palcach jednej ręki mogę policzyć udany słodki zakup, przyczyną może być mój gust, jestem przyzwyczajona do domowych wypieków i mam specyficzne wymagania.  
         Postaramy się regularnie odwiedzać nowe miejsca i zdawać relacje. Nie omówiłyśmy jeszcze systemu oceny, ale na pewno w postach będzie dokładny adres, link do strony internetowej, ceny oraz zdjęcia i opis całości "wycieczki" ;) 
Pozdrawiam 
Michalina